Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Poznań. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Poznań. Pokaż wszystkie posty

4 lipca 2013

Jarmark Świętojański w Poznaniu, czyli jeszcze bardziej kolorowy Stary Rynek

Co roku, w drugiej połowie czerwca na Starym Rynku w Poznaniu odbywa się Jarmark Świętojański. Historia tego wydarzenia sięga XVII wieku. W tym roku odbyła się 38 edycja tegoż dwutygodniowego Jarmarku. Na Rynku rozstawiono także scenę, na której odbywał się szereg występów artystycznych.


Było również coś przyjemnego dla ucha – czytanie bajek przez sławne poznańskie osobistości, czy dla podniebienia – począwszy od tradycyjnych pajd ze smalcem i kiełbasek z grilla, kończąc na rogalach marcińskich.  Poza tym, dziesiątki straganów i straganików. Z pocztówkami i pamiątkami z Poznania, z biżuterią, z ręcznymi wyrobami, ubraniami, ceramiką, rzeźbami, lalkami, książkami, pluszakami, przyborami kuchennymi itd.…


Szybko i łatwo można się zagłębić między te drewniane budki. To, co najbardziej przykuło moją uwagę, to stoisko z ręcznie malowanymi kubkami, filiżankami, czajnikami, skrzynkami, notesikami. Te żywe kolory natychmiast przyciągnęły mój wzrok!

24 czerwca 2013

Lampiony szczęścia, czyli kolorowe marzenia wypuszczone w górę

21 czerwca każdego roku obchodzimy pierwszy dzień lata (przesilenie letnie). Wtedy właśnie dzień jest najdłuższy, a noc najkrótsza. Jest to tak zwana Noc Świętojańska (tak, to właśnie wtedy zakwita kwiat paproci). W tym roku, już po raz czwarty, w Poznaniu obchodzono Noc Kupały, której najważniejszym punktem programu jest wypuszczenie lampionów w niebo. Próbowano także pobić rekord Guinnesa w ilości lampionów unoszących się nad ziemią. 


Noc Kupały to słowiańskie święto ognia, wody, słońca i księżyca, urodzaju, płodności, radości i miłości, obchodzone w najdłuższy dzień roku. Tradycją było rozpalanie ognisk o zmroku i tańczenie wokół nich. Młode panny plotły wtedy wianki, które następnie rzucały do rzeki. Kawalerzy łowili je i odnajdywali wybrankę swego serca. Do tej tradycji w tym roku nawiązały także poznanianki – wiele dziewcząt plotło wianki, za które zresztą zostały nagrodzone przez prowadzącego. 


Tysiące poznaniaków, ale też i setki przyjezdnych z całego świata zebrało się w ten piątkowy wieczór nad Wartą, w okolicy mostu Chrobrego, aby wspólnie świętować i wypuścić wielobarwne ‘znicze’. Lampiony można było kupić w okolicy, za symboliczną opłatą  - 5zł. Według planu lampiony miały zostać wypuszczone ok. 22.00. Jednak już po godzinie 20.00 dało się zauważyć kilka światełek na niebie, a po 21 ludzie masowo zaczęli je wysyłać w powietrze, mimo iż nie było na to zezwolenia. Czy naprawdę tak ciężko było wytrzymać te kilkadziesiąt minut, aby wszyscy jednocześnie, po danym znaku puścili lampiony? Tym bardziej, że stanowiły one zagrożenie dla samolotów podchodzących do lądowania…  Jednak nie do wszystkich to dotarło. Trochę to przykre.


Wypuszczenie lampionu w powietrze to nie jest taka łatwa sprawa jak by się mogło wydawać. Wiele z nich wylądowało na ziemi, na trawie, w rzece... Trzeba było mieć naprawdę oczy dookoła głowy i bacznie patrzeć co się dzieje, bo palące się lampiony lecące na wysokości naszej głowy były dość powszechnym zjawiskiem.


Mimo wszystko jednak, widok tysięcy lampionów unoszących się nad ziemią i szybujących do nieba był naprawdę piękny i fascynujący. Zainspirowana kadrami z filmu animowanego „Zaplątani”, kiedy tylko dowiedziałam się o Nocy Kupały, niezwłocznie postanowiłam wziąć udział w tym wydarzeniu. Zobaczenie tych kolorowych światełek rozświetlających ciemne niebo było moim małym marzeniem. Tym bardziej cieszę się, że tam byłam i mogłam je spełnić. Ciekawa jestem, czy z każdym lampionem, który wzleciał tego wieczoru, poszybowały do nieba marzenia lub pragnienia osób, które go puszczały…

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...